Od marzeń do realizacji

Czy zdarza Ci się marzyć? Są ludzie, którzy wstają rano, idą do pracy, przychodzą do domu, jedzą, wykonują domowe obowiązki, siadają przed telewizorem lub komputerem, chodzą spać, znów wstają, idą do pracy itd. W codziennej rutynie, pogodni za zarobkiem, realizacji codziennych zadań tracą coraz bardziej  zdolność do marzeń. Ich świat w codziennej rutynie zawęża się i ubożeje.

Henry Ford, który nie tylko miał marzenia, ale i nie obawiał się ich realizować powiedział, że: „Biednym nie jest ten, kto nie ma ani grosza. Biedny to ten człowiek, który nie ma marzeń”.

Ludzie miewają różne marzenia; ci, którzy są zadłużeni, marzą o tym, aby wydarzyło się coś, co anuluje ich długi, ci którzy są chorzy marzą aby wyzdrowieć, ci, którzy są otyli – aby schudnąć, jeszcze inni aby wygrać w „Toto Lotka”, mieć sporo pieniędzy, gdzieś powędrować, oglądać piękne krajobrazy, popłynąć na tropikalne wyspy, leżeć na piasku i niczym się nie przejmować.

A teraz przerwij na chwilę czytanie tego tekstu. Weź kartkę papieru i zapisz 3 swoje marzenia. Pisz śmiało. Nie ograniczaj się. Możesz napisać więcej, ale postaraj się  aby było ich minimum 3. Możesz zacząć od:

Marzę o…

Marzę , żeby…

Przeczytaj to, co napisałeś, zastanów się, jak Ci się podoba Twoje marzenie. Czy jest ono realne?

Marzenie jest na razie myślą, dopóki się nie stanie rzeczywistością. Każde może stać się rzeczywistością. Wiele marzeń w chwili ich powstania było nierealnych. Jeszcze nie tak dawno o komputerach mogliśmy poczytać w powieściach science-fiction, podobnie jak o telefonach komórkowych. A w tej chwili większość uczniów szkoły podstawowej ma przy sobie telefon, na którym w dodatku może sobie wyświetlać różne wiadomości, oglądać zdjęcia, grać w gry itd. Mają te cuda technologii, bo byli i są ludzie, którzy mieli marzenia i uznali je za realne. Wszystkie marzenia mogą się zrealizować w odpowiednim miejscu i czasie.

Jaką wartość ma dla Ciebie twoje marzenie? Jak bardzo chcesz, aby się ono zrealizowało? Ile energii uruchamia w Tobie Twoje marzenie? Czasem za brakiem przekonania, że marzenia mogą się zrealizować kryje się niska samoocena. Mający ją ludzie myślą, że nie są warci marzeń i w efekcie nie czują w sobie dostatecznej energii, aby podejmować działania, nie wierzą w marzenia. A Ty? Czy czujesz się wart realizacji swoich marzeń?

Czy masz dość odwagi, aby zrealizować swoje marzenia? Walt Disney powiedział, że „Wszystkie nasze marzenia mogą się spełnić, jeżeli mamy odwagę do nich dążyć”.

Najważniejsze jest jednak, czy rzeczywiście chcesz i jak bardzo chcesz realizacji swoich marzeń. Istnieje ogromna różnica między marzeniami, które przyjemnie jest mieć, a które uznajemy za ważne na tyle, aby poświęcić ich realizacji własne życie. Gdy czegoś chcesz to warto się nad tym zastanowić, czy to jest tylko chcenie, czy też jest to coś, czego głęboko pragniesz. Czy czujesz to w sobie gdzieś głęboko? W sercu, w żołądku? Na tyle głęboko, że gdyby nie udało Ci się zrealizować go w tym życiu i gdyby dano Ci następne, znów dążyłbyś do jego realizacji. Jeśli ważniejsze jest dla Ciebie zagranie w nową grę komputerową, obejrzenie filmu, pogaduszki ze znajomymi, albo tysiąc innych rzeczy, nie jest to TO marzenie.

Aby marzenie mogło się zrealizować będzie potrzebowało bowiem Twojego wsparcia. Czy marzenia mogą zrealizować się niewspierane? Mogą, o ile jesteś gotów czekać nieskończoną ilość czasu.

Na początek dobrze jest do niego często powracać. Tutaj pomocna może  być dla Ciebie wizualizacja. Potrzebny jest nam pewien komfort, miejsce w jakim nikt nam nie będzie zakłócał skupienia, cisza albo odpowiednia muzyka, zrelaksowanie ciała i uspokojenie umysłu. Możesz np. wyobrazić sobie, że jesteś nad morzem, na plaży, na bosaka; Twoje stopy dotykają miękkiego, ciepłego piasku. Jest ciepło, wieje lekki wiaterek, który ochładza Ci twarz. W dali widać morze, palmy, wydmy. Panuje cisza, spokój, świeci słońce, po niebie przesuwają się małe, białe chmurki, słychać śpiew ptaków. Weź głęboki wdech i pomyśl, jaki to piękny dzień. Zrób wydech i poczuj jak z wydechem opuszczają Cie wszystkie problemy i niepokoje.  Podejdź do morza, poczuj jak fale obmywają Ci stopy. Spokojna woda napełnia spokojem Twój umysł. Masz mnóstwo czasu dla siebie; możesz się położyć na piasku lub stać i zanurzać stopy w wodzie. Czujesz zapach morza, zapach lekko słonawy, rześki. Kiedy weźmiesz lekki oddech i obrócisz się plecami w stronę morza, zobaczysz wydmy. Możesz podejść pod wydmy do cienia, aby się ochłodzić. Jest piękny, słoneczny dzień, widzisz ruch fal, słyszysz szum morza, po niebie płyną małe białe obłoczki…. To była maleńka próbka relaksu. Już samo czytanie tego tekstu może Cię rozluźnić. Po co? Po to, aby łatwiej skupić się na zrealizowaniu marzeń.

Sama wizualizacja polega na wyobrażaniu sobie czegoś. Powstający w naszej głowie obraz może mieć – i dobrze jest, aby miał – charakter wielozmysłowy, czyli wyobrażamy sobie np. jabłko świeże, czerwone, połyskujące, czujemy jak pachnie, czujemy jak nasze zęby wbijają się w chrupiący miąższ, sok cieknie nam po palcach… Dobrze jest marzenia sobie jak najbardziej dokładnie wizualizować, wizualizować jako zrealizowane już tu i teraz. Można sobie zadawać pytania np.: Co mogę zrobić teraz, by zrealizować swój cel?

Wizualizacją możemy również wspomagać swoje zdrowie. Wyobrażamy sobie wtedy swój organizm jako w pełni sprawnie funkcjonujący.

Wizualizacja jednak jest tylko narzędziem. Możemy się nią posługiwać w dobrym i złym celu. Bywa, że ludzie, których np. coś boli, zaczynają sobie wyobrażać przysłowiowe najgorsze. Ktoś np. kogo coś zabolało, jest skłonny myśleć od razu o chorobie. Nie jest to dobre. Warto jest rozważyć inne możliwości, myśleć o zdrowiu. Wizualizujemy to, o czym marzymy, co chcemy mieć, kim chcemy być, a nie to czego nie chcemy bądź się boimy.

Możemy tutaj zrozumieć, dlaczego potrzebne jest regularne powtarzanie wizualizacji przez dłuższy czas, bo co by było, gdyby nasze każde wyobrażenie natychmiast się realizowało? Dzięki temu też zanim coś zrealizujemy, możemy „przymierzyć” różne opcje, dopracować niejasne cele. Wizualizowanie swojego marzenia pomaga z jednej strony dopracować wizję tego, co chcemy osiągnąć, z drugiej – uświadomić sobie, na ile pragniemy jego realizacji. Jeśli w miarę powtarzania wizualizacji nie narasta w nas wola działania, możemy mile spędzać czas na marzeniach, ale nie będziemy mieli dość motywacji, aby przekształcić marzenia w cele, ruszyć do działania i pokonać przeszkody.

Czym się różni cel od marzenia? Cel jest realny, prawdopodobny, możliwy do zrealizowania, ma jasno określony czas realizacji, np.: w 2018 roku mówię komunikatywnie po angielsku, w 2019 roku umiem pływać. Marzenia nie są dokładnie określone np. chcę się nauczyć języka angielskiego, nauczę się pływać. Brak w nich określonego czasu realizacji, przez co te marzenia stoją w miejscu. Ich czas się zatrzymał, wciąż pozostają marzeniami. Cel natomiast jest to pewnego rodzaju własne zobowiązanie, co w danym czasie będę umieć, wiedzieć lub robić, jakim człowiekiem będę, jakie kolejne zadania zrealizuję.

Kiedy już mamy cel, potrzebujemy planu działania, czyli jasnego określenia co, kto, kiedy, gdzie, ile będzie robił. Jeżeli po określeniu tego wszystkiego nie odczuwamy w sobie niecierpliwego pragnienia działania, gdzieś po drodze popełniliśmy błąd, sami sobie stwarzamy jakieś przeszkody, coś w nas nie idzie w tym kierunku. Początek działania zawsze jest tu i teraz, co polega na zadaniu sobie pytania: Co dziś, tu i teraz mogę zrobić dla realizacji swojego marzenia? Stwierdzenie „jutro to zrobię” jest mało wiarygodne, gdyż zbyt często po tym jutrze następuje kolejne jutro. Są ludzie, którzy zawsze są w tym samym miejscu i nie podążają dalej. Zawsze przed sobą mają „jutro”. Istotne jest, co ja mogę zrobić tu i teraz. Marzenia mogą się również zrealizować bez naszego udziału, gdy wystąpi odpowiedni czas i miejsce tego marzenia. Są też osoby, które nie są gotowe, by marzyć i określać swoje cele.

Na koniec zadajmy sobie pytanie: Czy mamy odwagę marzyć? Czasem, aby zrealizować swoje marzenia, trzeba przeskoczyć z jednego miejsca do drugiego, wręcz z jednego świata do drugiego, co łączy się z opuszczeniem obecnej strefy komfortu. Nie wiemy jak będzie, bo zawsze może być lepiej, ale i… może być gorzej. Tak jak wspaniale potrafimy sobie wyobrazić to „lepiej”, tak potrafimy też to „gorzej”. Nasza wyobraźnia potrafi kreślić najmroczniejsze wizje, które mają dużą silę przyciągania uwagi i trudno się ich pozbyć. Dlatego bywa, ze boimy się marzyć. Jednak, z reguły za takimi wyobrażeniami kryje się informacja, że na coś nie zwróciliśmy uwagi, że nasz plan wymaga modyfikacji. Kiedy nasze marzenia zyskują dość mocy i siły, aby przekształcić się w rzeczywistość i wiemy jak, nawet te negatywne siły możemy uczynić swoimi sprzymierzeńcami. I wtedy… możemy zdziałać to, co inni nazwą cudami.

Co jednak zrobić, gdy nie czujemy w sobie dość siły, dość wiedzy lub umiejętności aby już tu i teraz rzucić się do realizacji swoich marzeń? Możemy wtedy połączyć swoje siły i możliwości z siłami i możliwościami innych ludzi, bo od dawna wiadomo, że razem możemy więcej. Tak jak palik wspiera młode, rozwijające się drzewko, tak odpowiednie wsparcie ludzi pozwala zakorzenić się i wzrastać naszym marzeniom. Wspólnota podążających w podobnym kierunku osób pomaga utrzymać równowagę, pokonać trudności. Grupa otwartych ludzi z wyobraźnią chroni też i wspiera indywidualność każdego członka, pomagając mu w podążaniu jego własną drogą do jego własnych celów.

Gliwice 22 czerwca 2017

Prowadziła: Elżbieta Łowińska

Opracowała: Krystyna Kozikowska-Koppel we współpracy z Elżbietą Łowińską, wspomagając się konspektem jednej z uczestniczek Ani Kondrackiej.

 Jednym z naszych obecnych CIS-owych marzeń i celów jest stworzenie grupy, której członkowie będą sobie wzajemnie pomagali w urzeczywistnianiu marzeń. Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu nr telefonu 884-352-244, adres mailowy podany w zakładce KONTAKT oraz bezpośrednio  w biurze  Centrum Inicjatyw Społecznych przy Barlickiego 3. Można do nas też zgłosić się indywidualnie i porozmawiać m.in. z naszym CIS-owym psychologiem.