Dobro i zło – między filozofią i psychologią.

Obecność, źródła zła, relacja do dobra są rozważane w którymś momencie przez każdego człowieka. O mniej lub bardziej uświadomionej odpowiedzi na to pytanie zależy to, jak żyjemy i działamy. Czy może nam tu pomóc filozofia lub psychologia?

Filozofowie często negowali realne istnienie zła. Wg św. Augustyna, filozofa i teologa, który w znaczący sposób wpłynął na poglądy kościoła katolickiego, a przez to i wielu z nas – zło po prostu nie istnieje, czyli nie ma ponadczasowego, realnego bytu. Nie mógł go stworzyć Bóg, który jest dobry i stworzył świat dobrym. Zło na świat sprowadził człowiek aktem wolnej woli, co więcej, ten wybór odbił się na otaczającym go środowisku. Grzech Adama skaził całość życia na tej planecie. Od tego czasu człowiek jest skłonny do zła, co znaczy, że odwraca się od wyższego dobra na rzecz dobra niższego. Pragnie wyższego dobra, albo tego, co wyższym dobrem mu się wydaje, a równocześnie wybiera niższe dobro.

Pogląd ten obciąża człowieka wielką odpowiedzialnością i stawia go wobec problemu, jakiego nie może rozwiązać. Sam nie może nie czynić zła, gdyż jego natura uległa skażeniu. Póki żyje, póty grzeszy. Potrzebuje on kogoś większego od siebie – Boga, aby go wyzwolił z grzechu. W ten sposób tysiące lat powtarzano ludziom, że całe dobro jest w Bogu, a całe zło w człowieku.

Współcześnie kwestię dobra i zła podejmuje nauka najbliżej dotykająca problemów człowieka, czyli psychologia. C.G. Jung, który zajmował się w szczególny sposób tym tematem, zastanawiał się czy można przyjąć koncepcje Augustyna i czy jest ona dobra. Nasz obraz Boga ujmuje go tylko jako istotę dobra, nie ma w nim źródła zła. W tym układzie człowiek może czuć się wyróżniony – jest złym w dobrym. W XX wieku gatunek ludzki osiągnął najgłębsze możliwe zło – skonstruował broń jaka może ten gatunek unicestwić.

Analizując problem, Jung, jako psycholog skupił się w szczególny sposób na problemie świadomości. Doszedł do wniosku, że zło istnieje tylko w świecie ludzkim. Wraz z człowiekiem na tym świecie pojawiła się świadomość – człowiek odróżnia dobro od zła, czego nie robi przyroda. Mamy więc świadomość, ale z jakiegoś powodu ona źle funkcjonuje. Kieruje się zawsze ku dobru, problem stanowi jednak odróżnienie dobra od zła: Skąd wiedzieć, co jest dobre, a co złe? Można odwołać się do jakiegoś kodeksu, jednak nie ma kodeksu, który obejmowałby wszystkie życiowe sytuacje. Często nie ma wystarczającej ilości danych, są sytuacje, w jakich dobro i zło są niezwykle sobie bliskie i bardzo trudno je odróżnić, bywa, że dostępne są tylko opcje oceniane jako złe (tzw. wybór mniejszego zła). Dokonanie wyboru staje się tym łatwiejsze im bardziej jesteśmy świadomi i do im większej wiedzy mamy dostęp. Nasza świadomość jest obecnie jednak bardzo ograniczona. Części danych nie jesteśmy świadomi. W efekcie, często nie wiemy, co czynimy, a jednak jesteśmy za to odpowiedzialni,.

Jung zaproponował inne spojrzenie na Boga – coincidentia oppositorum (łac., ‘zbieżność przeciwieństw’, filoz. równoczesność rzeczy i zdarzeń przeciwnych), w myśl, którego należałoby przyjąć, że w Bogu jest zarówno dobro i zło. Dobro i zło stanowią niejako dwie ręce Boga. Dusza ludzka jest jednak zbytnio obciążona problemem zła, uległa niejako negatywnej inflacji, w niezrównoważony sposób doszło u niej do rozwoju negatywnej mocy. Przytłoczony złem człowiek jest skłonny wyrzucać zło na zewnątrz, zamiast wziąć jego brzemię na siebie, co uczyniłoby jego świadomość pełniejszą.

To, że posiadamy świadomość to w pewien sposób mit. W znaczącej części nie jesteśmy świadomi. Świadomość stanowi dla nas punkt dojścia. To, że jesteśmy nieświadomi oznacza, że nie wiemy, co robimy. Umierający na krzyżu Chrystus zwraca się do Ojca: Wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Jednak, mimo iż człowiek, nie wie, co czyni, jest za to odpowiedzialny, co znaczy ponosi skutki, nieraz bolesne, swoich wyborów. Człowiek ma bowiem wyznaczona rolę – zająć się złem, co oznacza dla niego rozwój świadomości.

Filozofia pomaga nam czynić nasze decyzje coraz bardziej jasnymi i wyraźnymi, psychologia – bardziej świadomymi.

Gliwice, 16.05.2013

Prowadził: dr hab. Mirosław Piróg – fizyk i filozof

Opracowała: Krystyna Kozikowska-Koppel

Dodatkowe informacje:

Z punktu widzenia naszego dominującego światopoglądu, może wydawać się niezwykle bulwersujące twierdzenie, że w Bogu jest zarówno dobro jak i zło. Z mojego punktu, widzenia na przestrzeni dziejów doszło do pewnego zatarcia pierwotnego znaczenia pojęć.

W języku polskim słowo:

Dobry – pochodzi od tego samego rdzenia, co „doba” i jego pierwotnym znaczeniem było ‘będący na czasie, odpowiedni, dostosowany’ – ‘odpowiedni, stosowny, właściwy; życzliwy dla ludzi, przyjazny, serdeczny, prawy, szlachetny’. W rozwoju historycznym ukształtowało się wiele znaczeń szczegółowych w tym też ‘przynoszący zysk, bogaty.’ Bogactwem zajętych rolnictwem Słowian było zboże, czyli to wszystko, co się poszczęściło’, a więc zbiory, dochody, majątek, a nie jak tylko dziś ‘rośliny uprawne’.

Zły – pochodzi od praindoeuropejskiego g’uel – szpetny, niedobry zarówno w odniesieniu do cech fizycznych jak i moralnych, oznacza ‘nieetyczny, szkodliwy’, ‘gniewny, rozgniewany’, ‘niesumienny, niezdolny’, ‘negatywny, niekorzystny’, ‘nieszczęśliwy, smutny’, ‘mający małą wartość, niepożądany’, ‘niewłaściwy’.

Bóg – spokrewniony ze staroindyjskim bhaga – ‘dobro, szczęście’ oraz ‘udzielający dobra, pan’ początkowo był to wyraz pospolity o znaczeniu abstrakcyjnym i oznaczał ‘szczęście, pomyślność, powodzenie’, a człowiek, który miał boga (udzielca, który dawał szczęście) udzielającego mu dobra (Prasłowianie wyróżniali się bogatym życiem duchowym) był bogaty, człowiek pozbawiony boga był ubogi, niebogi, niebogaty. Po przyjęciu chrześcijaństwa, pogańskich bogów zastąpił monoteistyczny chrześcijański Bóg. Nazwa pozostała, ale zmieniło się jej znaczenie stosownie do nowej religii – Stworzyciel i Pan Wszechświata, a dobro i zło zaczęły mieć realne odpowiedniki w pozaziemskich sferach.

Zrozumienie etymologii powyższych słów stawia rozważania na temat dobra i zła w nieco innym świetle. Coś możemy uznać za dobre, jeśli jest robione we właściwym czasie, (możemy dodać we właściwy sposób, we właściwym miejscu, przez właściwe osoby lub z właściwymi osobami, z właściwych powodów), a za złe – gdy jeśli jest robione w niewłaściwym czasie, (w niewłaściwy sposób, w niewłaściwym miejscu, przez niewłaściwe osoby lub z niewłaściwymi osobami, z niewłaściwych powodów). W tym układzie istotna jest świadomość, co jest właściwe. Świadomości tej nabywamy w drodze uczenia się, często niestety bolesną metodą prób i błędów. Spotkałam się kiedyś z takim stwierdzeniem, że mądrzy ludzie uczą się na własnych błędach, szczęśliwi na cudzych, a głupi na żadnych. Osho twierdzi, że człowiek dojrzały nigdy nie popełnia 2 razy tego samego błędu. Dojrzewanie to natomiast, z psychologicznego punktu widzenia, rozwój swego wnętrza poprzez stawanie się coraz bardziej świadomym, czyli coraz lepiej wiedzącym co, kiedy, w jaki sposób, gdzie, z kim i z jakiego powodu robimy.

K.Kozikowska-Koppel (psycholog, koordynator programu Inspirujące Czwartki)

Dla bardziej zainteresowanych tematem mamy możliwość zorganizowania warsztatów filozoficznych, pod warunkiem zebrania się grupy minimum 10 osób. Nastawione są one na odkrywanie głębszej wartości i sensu zwykłych i niezwykłych codziennych doświadczeń, poszukiwanie czegoś poza posiadaniem i używaniem rzeczy i wrażeń, zastanowienie się nad pytaniami: Kim jestem? Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam? Jaki jest sens i wartość mojego istnienia? Jakie są granice moich możliwości? Warsztaty filozoficzne nie dają na nie łatwych i gotowych odpowiedzi. Wspierają natomiast osobiste poszukiwania poprzez pokazanie sposobów, w jakie ludzie odpowiadali na te pytania na przestrzeni wieków, stwarzają warunki do dialogu o ważnych egzystencjalnie kwestiach w kontekście rozmaitych rozwiązań proponowanych przez różne szkoły filozoficzne. Pomagają w tworzeniu własnej życiowej filozofii. Uczą samodzielnego myślenia, dzięki któremu jednostka może samodzielnie podejmować decyzje, zapewniające poczucie osobistej satysfakcji i sensu w życiu.
Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu nr telefonu 884-352-244, adres mailowy podany w zakładce KONTAKT oraz bezpośrednio  w biurze  Centrum Inicjatyw Społecznych przy Barlickiego 3. Można do nas też zgłosić się indywidualnie i porozmawiać m.in. z naszym CIS-owym psychologiem.